Teoretycznie nie ma żadnego problemu ze zorganizowaniem ślubu i przyjęcia weselnego w dwa miesiące, a nawet w jeszcze krótszym czasie. Jeśli jednak pojawią się jakieś przeszkody, będą one zapewne związane z ludźmi, a nie z systemem, zatem przy odrobinie samozaparcia łatwo sobie z nimi poradzimy.
Ważne, żebyśmy mieli na uwadze kilka ram czasowych i starali się w nich zmieścić:
Najlepiej jak najwcześniej pomyśleć o kursie przedmałżeńskim. Takie zajęcia odbywają się często w ściśle wyznaczonych terminach i rozłożone są na kilka tygodni. Warto rozważyć weekendowy kurs przedmałżeński (zazwyczaj płatny) i zaliczyć go jak najwcześniej.
Kurs można odbyć „na zapas”, nawet jeśli nie mamy ustalonej daty ślubu, kiedy np. w pobliskiej parafii pojawi się taka okazja (często w okresie Wielkiego Postu).
To bardzo ważna formalność w przypadku ślubu kościelnego – zapowiedzi wygłaszane są, gdy skompletujemy już całą dokumentację niezbędną do pobrania się. Zapowiedzi muszą być wywieszone w kościelnej gablocie (lub odczytywane z ambony) przynajmniej przez dwa dni świąteczne (zazwyczaj są to dwie niedziele). A zatem możemy uznać je za naszą dolną granicę czasową – musimy „dać na zapowiedzi” najpóźniej na dwa tygodnie przed ślubem.
Chęć zawarcia związku małżeńskiego w Urzędzie Stanu Cywilnego należy zgłosić minimum 31 dni przed datą planowanej uroczystości – mamy więc kolejną ramę czasową, której nie możemy przekroczyć. Do urzędu wybieramy się uzbrojeni w akty urodzenia (należy je więc odpowiednio wcześniej pobrać w miejscowości naszego urodzenia – można to zrobić drogą pocztową, wówczas zajmie to nam około tygodnia).
Jeśli chodzi o inne przygotowania przedślubne (zaproszenia, ubiór, przyjęcie weselne), tu już wkraczamy w branżę usługową i z pewnością firmy, które chcą zarobić, zrobią wszystko co w ich mocy, aby ułatwić nam organizację ekspresowego wesela.
(Foto by David Compton)
When you subscribe to the blog, we will send you an e-mail when there are new updates on the site so you wouldn't miss them.
Wrześniowa panna młoda w roku 2013.
Nasz jesienny ślub odbył się przy iście letniej pogodzie i z wiosną w sercach ;) Ku mojemu zaskoczeniu, zainteresowanie tematyką ślubną i weselną nie minęło wraz z ożenkiem! Inspiracji, wiedzy i wrażeń związanych z tym dniem jest tak wiele, że trzeba się nimi podzielić – a co nadaje się do tego lepiej niż blog? Chcę was przekonać, że wesela nie trzeba planować rok i wcale nie musi być ono bardzo drogie i bardzo tradycyjne. I najważniejsze: przygotowania do ślubu mogą być prawdziwą przyjemnością. Pamiętajcie, że nic tak nie pasuje do białej sukni, jak promienny uśmiech zrelaksowanej panny młodej!
Odwiedza nas 399 gości oraz 0 użytkowników.
Dzień ślubu jest tak wyjątkowy, że długo nie można o nim zapomnieć. Ba, niektóre panny młode nawet po fakcie nie potrafią lub zwyczajnie nie chcą rozstać się z tematyką dekoracji, falbanek, smakołyków, życzeń, prezentów, uniesień – przecież o tylu rzeczach można by powiedzieć przyszłym narzeczonym.
Tak jest z nami. Małgorzata i Madeline to co prawda stuprocentowe mężatki, ale z głowami pełnymi ślubnych i weselnych refleksji, porad, inspiracji. Co byśmy zmieniły w naszych ślubach, a z czego jesteśmy dumne? Przed czym chciałyśmy przestrzec przyszłe panny młode i na co zwrócić ich szczególną uwagę w czasie szaleństwa przygotowań? Nie zabraknie też spojrzenia na ślub i wesele z przymrużeniem oka – bo naprawdę warto przeżyć ten dzień na luzie i z uśmiechem!