Dlaczego zakup bukietu ślubnego w kwiaciarni internetowej to nie jest dobry pomysł? - abcweselne.pl

podroz poslubna w azji

abcweselne.pl

This is some blog description about this site
Rozmiar czcionki: +

Dlaczego zakup bukietu ślubnego w kwiaciarni internetowej to nie jest dobry pomysł?

Dlaczego zakup bukietu ślubnego w kwiaciarni internetowej to nie jest dobry pomysł?

Jak zapewne niektórzy z was już się orientują, organizowałam swój ślub i wesele trochę na wariata. Na wariata i na odległość. Mówiąc w skrócie: mieszkałam w mieście A, a obsługi całej imprezy szukałam w mieście B, oddalonym o 250 km. Wiem, że nie jestem wyjątkiem – w dzisiejszych czasach wiele par organizuje swoje wesela zdalnie, szczególnie jeśli mieszkają za granicą, a pragną się pobrać w Polsce.

W czasie moich szalonych przygotowań przez pewien czas nosiłam się z zamiarem zakupu bukietu ślubnego w kwiaciarni internetowej. Wydawało mi się to rozwiązaniem idealnym: mam śliczne zdjęcia bukietów jak na dłoni, ceny (jak na bukiety ślubne) są przystępne, mogę wybierać w kwiatach wszelkiego rodzaju i jeszcze zostaną mi dostarczone w wybranym czasie pod same drzwi. Alternatywą było poszukiwanie kontaktów do kwiaciarni w małym miasteczku (z których rzadko która miała w ogóle stronę internetową), próba dodzwonienia się do nich i karkołomne słowne wyjaśnianie, na jakim bukiecie mi zależy.

Szczęśliwie, kilka tygodni przed naszym ślubem przyszła teściowa świętowała urodziny i z tej okazji zamówiliśmy jej bukiet w jednej z internetowych kwiaciarni. Wybraliśmy delikatne, różowo-białe cudo z róży, margaretek i goździków, unoszące się na mgiełce z gipsówki. Zdjęcie w sieci robiło wrażenie.

Teściowa bukiet otrzymała na czas i była bardzo szczęśliwa.

Zaraz… więc czego się czepiam?

Otóż nie mogąc poskromić ciekawości, poprosiliśmy mamę męża o wysłanie zdjęcia bukietu MMS-em. Gdy odebraliśmy wiadomość, ścięło nas z nóg. Bukiet owszem był, ale wyglądał zupełnie inaczej niż ten, który wybraliśmy! Różowe róże zastąpiono pomarańczowymi, drobne różowe goździki z białymi końcówkami – dużymi goździkami w odcieniu amarantowym, a gipsówkę – trawą niedźwiedzią. Zgadzały się właściwie tylko białe margaretki. Cała kompozycja straciła przez to na lekkości, miała inny kształt i tonację kolorystyczną.

Niby cel został osiągnięty: uczciliśmy urodziny bliskiej osoby, a ona była wzruszona. Ale jednak nie taki produkt zamawialiśmy i nie za to zapłaciliśmy niemałe pieniądze. Urodziny to bardziej elastyczny czas na eksperymenty, ale nie chciałabym się tak sparzyć przy bukiecie ślubnym.

Felerny zakup próbowaliśmy nawet reklamować, ale kwiaciarnia miała w regulaminie zapis, że w razie niedostępności danych kwiatów ma prawo zastąpić je innymi, podobnymi. Tak więc nigdy nie ma gwarancji, że otrzymamy akurat tę kompozycję, za którą zapłaciliśmy. Tymczasem w przypadku bukietu ślubnego kolor, a nawet konkretny odcień danej barwy kwiatów jest niezwykle ważny.

Nie wiem, czy tylko ja jestem taka naiwna i wpadam na takie pomysły, ale cieszę się, że dostałam nauczkę zawczasu.

Przy okazji dowiedziałam się trochę o działaniu kwiaciarni internetowych. Wcześniej wyobrażałam sobie, że jej pracownicy tworzą dokładnie takie bukiety, jak prezentowane na zdjęciach i rozwożą je po całej Polsce. Okazuje się jednak, że kwiaciarnie internetowe współpracują jako pośrednik z mniejszymi kwiaciarniami. I dopiero tam tworzone są zamówione przez nas bukiety, w oparciu o lokalnie dostępne materiały oraz wyczucie stylu i zdolności kwiaciarzy, na których trafimy. Są to właściwie bukiety komponowane "na wzór" tych znajdujących się w ofercie dużej i popularnej kwiaciarni internetowej. Nigdy nie możemy mieć więc stuprocentowej pewności, jaki produkt otrzymamy.

Ostatecznie zamówiłam swój bukiet również zdalnie, ale przez Facebooka, opierając się na zdjęciach konkretnej pani kwiaciarki z konkretnej kwiaciarni. Wiedziałam więc, że zamawiam dany bukiet u osoby, która już go wcześniej robiła i która da mi znać, jeśli jakichś kwiatów nie będzie. Musiałam go tylko osobiście odebrać.

Podsumowując, polecam jak najbardziej poszukiwanie bukietów ślubnych w internecie, ale tylko na stronach i funpage’ach konkretnych kwiaciarni, gdzie mamy możliwość kontaktu z osobą, która wykona nasz bukiet własnymi rękami. Wszelkim pośrednikom w tym temacie mówię stanowcze „nie”!

Zdjęcia: Pierre (Rennes); beautiful-dissaster

×
Stay Informed

When you subscribe to the blog, we will send you an e-mail when there are new updates on the site so you wouldn't miss them.

Ślub we wrześniu
Czasem najlepszym wyjściem jest wyjście za mąż – k...

Related Posts

 

Osoby online

Odwiedza nas 367 gości oraz 0 użytkowników.

O blogu

Dzień ślubu jest tak wyjątkowy, że długo nie można o nim zapomnieć. Ba, niektóre panny młode nawet po fakcie nie potrafią lub zwyczajnie nie chcą rozstać się z tematyką dekoracji, falbanek, smakołyków, życzeń, prezentów, uniesień – przecież o tylu rzeczach można by powiedzieć przyszłym narzeczonym.

Tak jest z nami. MałgorzataMadeline to co prawda stuprocentowe mężatki, ale z głowami pełnymi ślubnych i weselnych refleksji, porad, inspiracji. Co byśmy zmieniły w naszych ślubach, a z czego jesteśmy dumne? Przed czym chciałyśmy przestrzec przyszłe panny młode i na co zwrócić ich szczególną uwagę w czasie szaleństwa przygotowań? Nie zabraknie też spojrzenia na ślub i wesele z przymrużeniem oka – bo naprawdę warto przeżyć ten dzień na luzie i z uśmiechem!