Goście ze znakiem zapytania - jak "wyciągnąć" od potencjalnych gości info, czy przyjadą, czy nie?

  1. Alice
  2. Organizacja wesela
  3. piątek, maj 23 2014, 04:31 PM
  4.  Subskrybuj poprzez e-mail
W każdym zaproszeniu na wesele, które wysłaliśmy naszym potencjalnym gościom był załącznik z prośbą o potwierdzenie przybycia. Część już się zadeklarowała, ale część - ani widu, ani słychu, a my musimy wiedzieć, ile talerzyków będzie w restauracji. Jak w miarę delikatnie i taktownie "wymusić" na gościach odpowiedź? Dodam, że nie chciałabym robić tego "oko w oko", przynajmniej jeśli chodzi o gości z innych miast. No ale wiedzieć trzeba, tylko że jedna z par, do której zadzwoniłam, stwierdziła, że jeszcze nie wie, bo "bardzo chcą przyjść, ale nie wiedzą czy nie będą musieli wtedy pracować, czy dostaną wolne, itp.". Jeszcze inni nie wiedzą, czy będzie z kim zostawić kilkumiesiięczne dziecko. Czy próbując się upomnieć, usłyszę tylko wymówki i wykręty? Określiłam datę, do kiedy chcę otrzymać deklaracje i nie uważam, żeby była ona zbyt wczesna, a tu takie buty.. :/
Komentarz
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
Karolina Cerekwicka Zaakceptowane odpowiedzi Pending Moderation
0
Votes
Undo
Po prostu dzwonię i pytam ostatniego dnia. Jeżeli ktoś nie wie no to po prostu go eliminuję. Nie będę płacić za kogoś, kto ma mnie w nosie ;]
Komentarz
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
kamisucha Zaakceptowane odpowiedzi Pending Moderation
0
Votes
Undo
No cóż, u mnie w rodzinie nigdy nikt takich problemów nie miał. Nie wiem z czego to wynika. Tak czy inaczej, ja bym zapytała wprost. Nie bawiła się w żadne podchody. Jeżeli ktoś nie dał znaku życia i nie można się z nim skontaktować, to stawiałabym, że zapomnieli o wszystkim albo nie chcą przyjechać. Krótka piłka... ;]
Komentarz
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
abcweselne.pl Zaakceptowane odpowiedzi Pending Moderation
0
Votes
Undo
Wybranie kogoś z członków rodziny (mama lub teściowa) do odpytywania zaproszonych gości wydaje się być w miarę dobrym wyjściem.

Mama może sobie na nieco więcej pozwolić, dzięki czemu nieco konkretniejszą odpowiedź usłyszeć ;)
Komentarz
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
Aneczka Zaakceptowane odpowiedzi Pending Moderation
0
Votes
Undo
Właśnie wyrobiłam się z dwiema odmowami na 30 sierpnia, ufff. Jedna w terminie, a druga dzień po. Kurcze, ciężko zdążyć w terminie - mówię to z perspektywy gościa. To chyba dlatego, ze człowiek czeka do ostatniej chwili i wystarczy chwila nieuwagi, aby z tej chwili zrobił się zupełnie nowy dzień...
Komentarz
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
pannamloda2014 Zaakceptowane odpowiedzi Pending Moderation
0
Votes
Undo
@amnesia - 5 dni na potwierdzenie to bardzo malutko. Niby wystarczająco, ale człowiek z reguły nie zdąży w tym czasie nawet dobrze przemyśleć sprawy, nie mówiąc już o wystosowaniu jakiejś wiadomości.
Jeśli Młodzi dają gościom 5 dni, nie powinni się gniewać, gdy ktoś nie wyrobi się w tym czasie - gdyby tak bardzo zależałoby im na doskonałej organizacji, wysłaliby zaproszenia wcześniej.
Komentarz
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
amnesia Zaakceptowane odpowiedzi Pending Moderation
0
Votes
Undo
Okej, goście czasem nawalą, ale my dostaliśmy dziś zaproszenie z potwierdzeniem do końca tego tygodnia ... To chyba trochę za mało czasu? Wypadałoby dać gościom minimum dwa tygodnie, a nie 5 dni...
Komentarz
Pewnie, w kilka dni można zwyczajnie nie być w stanie się zorganizować, nawet gdyby bardzo chcieli, zwłaszcza jeśli jest to zaproszenie na wesele, a nie tylko na uroczystość ślubu... Szczerze mówiąc nigdy nie widziałam tak krótkiego terminu, nawet jak byłam zapraszana na samą ceremonię do kościoła. Sama brałam ślub w dość przyspieszonm tempie i mimo wszystko byłam w stanie poinformować wszystkich wcześniej.
  1. Gość
  2. około 6 lat temu
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
Emi Zaakceptowane odpowiedzi Pending Moderation
0
Votes
Undo
Nie wiem jak można nie potwierdzić wcześniej przybycia... Nie wyobrażam sobie. Wiem, że są takie sytuacje, ale ja nie moge sobie wyobrazić, że młodzi mają dzwonić i się sami upominać. Pół biedy jeśli wesele ma być małe. A jeśli ktoś organizuje na 300 osób?
Komentarz
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
pannamloda2014 Zaakceptowane odpowiedzi Pending Moderation
0
Votes
Undo
Niepotwierdzanie przybycia to najbardziej irytująca przypadłość gości weselnych. Strasznie się boję, że będziemy mieć z tym duży problem, tym bardziej, że do ogromnej części rodziny nie mamy nawet numerów telefonów. A to, że w zaproszeniu wyślemy im swój numer nie gwarantuje nam przecież, że z niego skorzystają ;/
Komentarz
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
Madeline Zaakceptowane odpowiedzi Pending Moderation
Komentarz
Teraz żałuję, że nie skorzystałam z czegoś podobnego, może zaoszczędziłoby trochę czasu i nerwów :)
  1. Gość
  2. około 6 lat temu
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
Panna Młoda 2013 Zaakceptowane odpowiedzi Pending Moderation
0
Votes
Undo
A my właśnie dostaliśmy z dnia na dzień dwa zaproszenia na ślub 30 sierpnia! I co teraz? Kogo wybrać? Mojego kuzyna czy męża kuzynkę? ;) A może sprawiedliwie - nikogo?
Komentarz
Trzeba będzie pewnie kogoś wybrać... Może jedna z tych osób jest Wam bliższa...? Ale naprawdę, wolałabym inne zbiegi okoliczności niż taki, na wszystkie soboty w roku dwie pary w rodzinie wybrały tę samą ;) Nie wybrałabym opcji "sprawiedliwej" chyba ;) "Nie możemy przyjść, ponieważ mamy drugie wesele tego samego dnia i na nie też nie idziemy, żeby nikt nie czuł się pokrzywdzony" ;)
A może któraś z par robi poprawiny i udałoby się być u jednych na weselu, a u drugich chociaż na poprawinach?
  1. Gość
  2. około 6 lat temu
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
Alice Zaakceptowane odpowiedzi Pending Moderation
0
Votes
Undo
Niestety nie do wszystkich mam możliwość pojechać, aby tylko uzyskać odpowiedź, czy przyjdą czy nie... Ale do niektórych, owszem, udałam się, albo zgodnie z radą "nasłałam" rodziców :D Część w obliczu takiej konfrontacji... zrezygnowała (nadal nie są pewni, ale skoro tak stawiamy sprawę, to wolą nie "ryzykować" i nie przyjdą). Szkoda, no trudno. Są też na szczęście tacy, którzy potwierdzili nareszcie, że się zjawią... A mam i trzy sztuki, co do których nadal niczego nie wiem, a ślub już 28 czerwca! O_o
Komentarz
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
ofelia Zaakceptowane odpowiedzi Pending Moderation
0
Votes
Undo
Wiecie co ja jestem teraz w sytuacji takiego gościa... Kuzynka zadzwoniła i poinformowała o weselu we wrześniu i usłyszała ode mnie, że nie wiem czy przyjadę! Miałam wrażenie, że jej zależało i mi zależało, ale... jestem w piątym miesiącu ciąży, we wrześniu będę w ósmym... nie mam pojęcia jak się będę wtedy czuła... po prostu nie wiem i podejrzewam, że do końca nie będę wiedziała... z ciążą nigdy nic nie wiadomo...

Czy zatem powinnam odmówić prewencyjnie?
Komentarz
Najlepiej szczerze porozmawiaj z kuzynką. Twoja sytuacja jest szczególna - niektórzy goście wymigują się naprawdę głupimi sprawami, albo po prostu lekceważą parę młodą, ale u Ciebie - jak sama piszesz - nigdy nie wiadomo i nie da się zaplanować czegoś na zapas. Myślę, że wiele restauracji czy sal weselnych może być przygotowanych na jednego gościa więcej i jeśli Twoja kuzynka wyjaśni sytuację, właściciel lokalu nie powinien robić przeszkód (w końcu jesteś Ty i ew. Twój partner, nie cała grupa ludzi). Pogadajcie, na pewno zrozumie :) Chyba nie warto rezygnować na zapas i później, kiedy będziesz się czuła dobrze, żałować, że się nie zdecydowałaś :)
  1. Gość
  2. około 6 lat temu
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
Ewcia Zaakceptowane odpowiedzi Pending Moderation
0
Votes
Undo
Najpierw podzwonić, stanowczo pytać, jeśli można to i pochodzić po domach (może rodzice mogą się tym zająć? może gościom będzie bardziej głupio im wciskać kit niż "młodym"?)... A w sytuacji krytycznej - radzę "okrutną stanowczość". Jeśli już dłużej czekać nie możesz, to nie ma tam "dam ci znać za tydzień", "oddzwonię", "na dniach będę wiedzieć". Był czas na zastanowienie? Był. Więc na nikogo nie spadła ta wiadomość jak grom z jasnego nieba. Masz prawo wymagać konkretnej odpowiedzi, więc "tak" albo "nie". A jeśli "nie wiem", to powiedz takiej osobie, że traktujesz to jako odpowiedź negatywną. Niestety, takim zachowaniem dają świadectwo tylko o sobie, i przy okazji o braku szacunku do ciebie. Masz wystarczająco dużo zajęć na głowie, kiedy przygotowujesz ślub i wesele - nie ma co rwać włosów z głowy przez widzi misię kilku osób...
Komentarz
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
Kinga Zaakceptowane odpowiedzi Pending Moderation
0
Votes
Undo
Współczuję tego problemu... Niektórym ludziom brak pomyślunku czy jakiegoś podstawowego wczucia się w rolę drugiej osoby.... a z niektórych wyłazi niestety w takich sytuacjach chamstwo, bo trudno inaczej nazwać ignorowanie osoby, która zaprasza nas na swój ślub. Popieram, że trzeba dzwonić, męczyć i być konsekwentną; nie baw się we wszystko rozumiejącą panią, bo będą przekładać termin swojej decyzji w nieskończoność. Bądź stanowcza - skoro termin minął, o czym było już wiadomo dawno, to chcesz odpowiedzi teraz, natychmiast, bo restauracja nie będzie czekać do pary dni przed ślubem. A jak nie telefon, to proponuję do tych, co się da, udać się osobiści, albo kogoś "nasłać" ;) Może chociaż trochę zrobi im się głupio, jeśli będą musieli się wykręcać twarzą w twarza, a nie przez telefon.
Komentarz
O właśnie! Konfrontacja twarzą w twarz może by co niektórych chociaż lekko zawstydziła :)
  1. Gość
  2. około 6 lat temu
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
aniela83 Zaakceptowane odpowiedzi Pending Moderation
0
Votes
Undo
Niestety tacy goście, którzy nie potwierdzili też potrafią przyjść na wesele. U nas pojawiła się taka starsza ciocia ze wsi, która miała nie przyjechać, na szczęście udało się skołować dla niej miejsce przy stole i nocleg, ale przez chwilę zbladliśmy.
Komentarz
Właśnie tego się obawiam... Że niezdecydowani jednak "zdecydują się", ale dowiemy się o tym w dniu ślubu...
  1. Gość
  2. około 6 lat temu
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
Anka Zaakceptowane odpowiedzi Pending Moderation
0
Votes
Undo
W sobotę miałam przyjemność być na weselu przyjaciela. Przyjęcie było duże, na 110 osób. Nie przyszła jedna. Przykre jest, że gość nawet nie uprzedził, a dzień przed ślubem i w dniu - nie odbierał telefonu.
Komentarz
Przyznam, że nieodbieranie telefonu w obawie przed koniecznością wyznania prawdy o swojej nieobecności uważam za szczyt tchórzostwa, braku towarzyskiej ogłady i... buractwa :D
  1. Gość
  2. około 6 lat temu
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
aniela83 Zaakceptowane odpowiedzi Pending Moderation
0
Votes
Undo
Dzwonić, dzwonić i jeszcze raz dzwonić... innej rady chyba nie widzę :)
Komentarz
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
Mila Zaakceptowane odpowiedzi Pending Moderation
0
Votes
Undo
Trzeba wszystkich obdzwonić. Czasem niestety nawet dwa razy. No i za tym drugim razem już ostateczność: albo tak albo nie. Jeśli nie wiedzą to trudno, musisz potraktować ich jako nieobecnych - powiedz im o tym szczerze, że to nie twoja fanaberia a wymóg restauracji.

I nie czuj się źle z tym, że byłaś zbyt rygorystyczna, to oni w pierwszej kolejności okazali się niekulturalni :)

Ja rozumiem, ze ludzie chcą przyjechać, ale nie wiedzą czy będą mogli, niestety nie zwalnia ich to z obowiązku podjęcia decyzji. Jeśli się okaże, ze jednak mogą, cóż, niech przyjdą na sam ślub, skoro Was lubią i zależy im na was :)
Komentarz
Fakt, chyba stanowczość będzie tu najlepszym rozwiązaniem; obawiam się tylko przypadku opisanego przez anielę83 poniżej - takich gości "zdecydowanych" w ostatniej chwili, którzy przyjdą na wesele, bo "przecież byli zaproszeni"...
  1. Gość
  2. około 6 lat temu
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
Bridezilla Zaakceptowane odpowiedzi Pending Moderation
0
Votes
Undo
Niestety prawda jest taka, ze niektórzy goście są po prostu bezczelni :( Czują się jak święte krowy, o które trzeba zabiegać, a nawet jak to robisz i tak nie udzielają Ci potrzebnej odpowiedzi.
My tak się nabiegaliśmy za jednym kuzynem, który nie wiadomo czemu zupełnie lekceważył nasze prośby, telefony i smsy, ze w końcu już nawet nie chciałam go u siebie gościć... Mówił, że nie wie czy będzie i nawet nie fatygował się o żadną wymówkę - wiecznie tylko "nie wiem" i "nie wiem". W końcu uznałam to po prostu za odmowę :)
Komentarz
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
Panna Młoda 2013 Zaakceptowane odpowiedzi Pending Moderation
0
Votes
Undo
W restauracji muszą wiedzieć, czy gości będzie 60 czy 80, ale jakieś 3-5 dodatkowych osób powinni móc ogarnąć, dowiedziawszy się np. na tydzień przed.
Komentarz
There are no comments made yet.
Dodaj komentarz
  • Strona :
  • 1
  • 2


Do tej pory nie udzielono odpowiedzi w tej dyskusji
Gość
Twoja odpowiedź
Captcha
To protect the site from bots and unauthorized scripts, we require that you enter the captcha codes below before posting your question.

Osoby online

Odwiedza nas 131 gości oraz 0 użytkowników.

Najnowsze posty na forum

Co zamiast krawata?
Mój narzeczony bardzo nie lubi krawatów (mówi o nich, że czuje się, ja...
8345 Hits
0 Votes
Posted on piątek, kwiecień 25 2014, 09:14 PM
  • Rozwiązane
  • Zegary na ścianę
    Macie może jakieś sprawdzone namiary na miejsca, w których można zakup...
    75 Hits
    0 Votes
    Posted on poniedziałek, lipiec 27 2020, 03:07 PM
    Podejrzenie koronawirusa
    Dziewczyny, powiem szczerze, że mam pewien zgryz. Niedługo będę goście...
    71 Hits
    0 Votes
    Posted on poniedziałek, lipiec 27 2020, 08:24 AM
    Fajne tapety
    Jak w temacie. Kochani jakie tapety możecie mi szczególnie polecić? Ni...
    71 Hits
    0 Votes
    Posted on środa, lipiec 22 2020, 07:09 PM
    Zabawy na weselu
    Macie może jakieś pomysły na zabawę weselną, w której Pan młody w jaki...
    102 Hits
    0 Votes
    Posted on środa, lipiec 15 2020, 08:58 AM